niedziela, 22 czerwca 2025

Skrawki

 Czy jeśli napiszę, że to był dobry weekend, zabrzmi to banalnie? Dlaczego boję się prostych prawd? Czy dlatego, że media społecznościowe dyktują inny model szczęścia? Ma być dużo, powierzchownie i ekshibicjonistycznie… 

Spacery z Jackiem, Jagodą i psem, rozmowy. Śmiech. Karmienie koni, wypatrywanie dzikich saren, żurawi, zajęcy. Szalone podmuchy wiatru i desperackie próby utrzymania równowagi na rowerze. Zapach i smak poziomek, czereśni i truskawek. Spotkanie z przyjaciółmi (jedno odbyte, drugie w zawieszeniu z powodu dzwonka po drugiej stronie bramki) znowu śmiech, życzliwość. Wspólne wsłuchiwanie się w monolog Uli Dudziak, oglądanie filmu o życiu artystki. Kawa przy monstrualnym aloesie. 

I tęsknota za synami. Za tydzień będziemy razem. Czekam.

Aha, znowu nakupowałam sobie książek, wyglądam przesyłki.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz